Przejdź do głównej zawartości

Posty

3. Urodziny GEOpyry

Mam nadzieję, że 16 września 2017 roku na długo pozostanie w naszych głowach w formie pozytywnych wspomnień. Tego dnia o godzinie 14tey Geopyrusy i ich Goście zebrali się by świętować nasze 3. urodziny w Ośrodku Edukacji Przyrodniczo - Leśnej na Dziewiczej Górze. Tak, tak to już trzy lata od chwili powstania GEOpyry. Ale po kolei... ... w piątek zacząłem od zesmażenia słoniny, odrzucenia pozostałych skwarek i pozostawieniu klarownego smalcu, podsmażenia (a wręcz ugotowania) na nim boczku i cebuli, dodaniu czosnku, majeranku, pieprzu, wymieszania i wystudzenia po wcześniejszym rozlaniu do pojemników. Piszę bo kilkoro z Was pytało: jak?  Potem wystarczyło odebrać ogóry w formie kiszonej i małosolnej, wurstu i olbrzymich pajd chleba, które na specjalne nasze zamówienie upiekła Zagrodnicza życząc wszystkim najlepsiejszego i smacznego (to nie żart bo sympatyczne Panie winszowały). Jak widać wszyscy, którzy wetknęli swoje trzy grosze w organizację zamieszek bardzo poważnie podeszli do zaga…
Najnowsze posty

Ania z Husky&Pusia potrzebuje wsparcia

Ania Bajon to połówka poznańskiego teamu keszerów Husky&Pusia. Ten rok nie był dla tego duetu taki jak by się mógł im i nam wymarzyć. Z Anną znam się od ponad trzydziestu lat i chadzaliśmy razem do szkoły podstawowej (na wagary również) i to mnie udało się Ją wkręcić w geokeszing. Półtora roku temu Ania została Mamą Bartka. Bieżący rok okazał się fatalny zdrowotnie. Lekarze w Polsce rozłożyli ręce ponieważ nowotwór i jego umiejscowienie okazały się ponad ich siły. Chirurdzy i onkolodzy nie podjęli rękawicy odrzucając wszelkie możliwe formy ingerencji skalpelem. Ania i Jej rodzina a i owszem podjęli i walczą w sposób nie do końca zgodny choć tolerowany przez współczesnych medyków.
W związku z tym, aby żyć jak najdłużej i nie odczuwać dolegliwości bólowych Ania korzysta z nierefundowanej i kosztownej metody podawania dożylnie końskich dawek witaminowych i stosuje restrykcyjną dietę (odrzucając wszystkie produkty żywnościowe będące pożywką dla rozwoju raka, m.in cukry, węglowodany od…

XIV WWFM Poznań

Poznański sobotni 10 czerwiec przeszedł do historii pod znakiem robienia w balona(ch) i ubierania się na biało. Tego dnia cały świat geokeszingowy, o tej samej porze, spotyka się w różnych miejscach globu by trzasnąć sobie fotkie. Pozwolę sobie rozwinąć skrót WWFM, to: World-Wide Flash Mob. Ten był już czternastym, który się ziścił. Inicjatorami spotkania na poznańskiej Cytadeli była ekipa z PGC-Team. Ja tylko podpowiem, że to spotkanie było już drugim z kolei organizowanym przez Joannę i Mirka. W zeszłym roku bawiliśmy się na XIII edycji również w tym samym miejscu pod batutą tych samych Twórców. Tematem przewodnim tegorocznego spotkania były balony a Organizatorzy zarządzili aby uczestnicy przywdziali białe stroje. 
Każdy z uczestników otrzymał kolorowego (co rzadkość) wooda i oczywizda rzeczonego balona. Gammera w gratisie otrzymał podwójną dawkę helu ale się nie uniósł. Mi również nie udało się wzbić w przestworza ale wybiórczo udało się balonom, które wybrały wolność (ku smutko…

Z wizytą w Radiu Emaus

Szanowni GeoPaństwo,

dzięki zaproszeniu red. Anny JASIŃSKIEJ znów udało się  zakotwiczyć na falach Radia EMAUS (89,8 FM). Podejmując rękawicę do walki z mikrofonem w studio stawili się: Ewa Wolniakowska-Koc (FK69), Karolina Kapałka-Boratyńska (Opiekun Ośrodka Edukacji Przyrodniczo- Leśnej Dziewicza Góra) i ja (piszący te słowa). Jako, że we wrześniu będzie się trochę działo to i było o czym pogadać. Żeby Państwa nie zanudzać: zapraszam! zapis audycji wyklikacie poniżej:
CZĘŚĆ PIERWSZA
CZĘŚĆ DRUGA
Ps1. Dziękujemy za zaproszenie Ani- mam nadzieję, że byliśmy znośni. Ps2. Dziękuję za podjęcie rękawicy Ewie i Karolinie.  Ps3. Całej Trójcy za doborowe towarzystwo!
udash sześćdzisiątydziewiąty

Czerwcowe wybryki keszerskiej kliki

Koniec roku szkolnego i początek wakacji okazały się wspaniałym pretekstem do spotkania a zwołał wszystkich jeszcze uczeń wwalenciak (#1312). Na Cytadeli zebrała się spora grupka keszerów byHoliday2017. Był 23 czerwca 2017 roku, pogoda nie rozpieszczała i zaczęło lekko popadywać. Nam to jednak niestraszne bo przecież tyle wokół wiaduktów, mostów i schronień, więc decyzją Organizatora przenieśliśmy się pod kładkę tuż obok Rosarium mając jednak na oku miejsce spotkania wyznaczone kordami (czujka wypatrywała spóźnialskich). Po przybyciu wszystkich na stole wylądował TORT. Event zapowiadał się zatem pysznie. Takoż było. Nawet przepysznie. O spotkaniu forever nie daje mi zapomnieć zawieszka, którą wygrałem w losowaniu niespodzianek. Wisi w aucie i służy do mocowania okularów. Klasyk.  Każdy z uczestników okazał się wygranym i nikt nie wyszedł w pustymi rękami. Najbardziej uhahane były oczywiście dzieciaki. Wspaniały pomysł Panie wwalenciak. Postali, pogadali, pocieszyli się sobą i rozeszli…

Sailor's Summer Picnic

ISTOTNE!!! Kliknąć linka przed czytaniem
Była godzina 15.30 (istotne!!!). Leżąc na sofie i dłubiąc w nosie lewą ręką (bo prawą się witam) pomyślałem: do 18tej jeszcze kawał czasu. Zjem sobie obiad, skończę oglądać koncert Bukartyka, zejdę do piwni, wyjmę rower, pojadę w kierunku spotkania, coś tam zakeszuję bo i dzień szykuje się specjalny, pogadam, siorbnę koli i wrócę.W zasadzie czasu mam jak rusek wojska. Przerzuciłem się zatem na drugą dziurkę i pomyślałem, że zerknę jeszcze kto się zalogował i czyim (oprócz Gospodarzy) towarzystwem pocieszę się trochę. Nagle STRZAŁ!!!! Event jest o 16.00 (niezwykle istotne!!). Paniora 10, gacie przez głowę, noga w rękaw, buty odwrotnie i zapomniawszy gadżetów ale pamiętając o fladze dzida na MALTĘ!!!!
Wielkopolskim keszerom duetu Suavis&Jarod (#2489) przedstawiać nie trzeba. To właśnie Oni dla nas 15 lipca 2017 roku zaaranżowali spotkanie. "Zaaranżowali"?!? Z pietyzmem i sobie tylko właściwą starannością stworzyli Sailor's Summer …